czwartek, 11 września 2014

1ST AUTUMN COLOURED NAIL ART FOR SCHOOL/UNIVERSITY


Grey: Essie - Chinchilly ||  Mint: Bell - Air Flow 712 || Emerald green: Golden Rose - Color Expert 68


Ostatnio przyznaję niezbyt mam czas 'pisać'. Rok akademicki ruszył jak szalony, do tego w końcu dostałam pracę! Dziś po raz pierwszy na blogu mój manicure :) Z powodzeniem nadaje się w oba wyżej wymienione miejsca. Jest już w dość jesiennej tonacji kolorystycznej. Z uwagi na brak czasu na moich paznokciach gości ostatnio wyłącznie french, staram się jednak za każdym razem eksperymentować z kolorami. Ten tak bardzo przypadł mi do gustu, że musiałam się nim z Wami podzielić! Wykonanie nie jest może perfekcyjne, ale powoli nabieram wprawy ;)

 ..........................................................................................................................................

Recently I admit I didn't have time to 'write'. Academic year begun in a rush like crazy and in addition to that I finally got a job! Today for the firt time on the blog my manicure :) It is actually perfect for both places mentioned above. It's already in a bit of autumn tones of colours. Due to lack of time I only wear french manicure last days, but every time I'm trying to play around with different colours. This one I liked so much that I had to share it with you guys! Maybe it's not perfect, I mean how it's done, but I'm slowly becoming better ;)




piątek, 5 września 2014

TOURETTES SUR LOUP - THE CITY OF VIOLETTES


Dress - H&M || Flip-flops - Havaianas || Bag - Venezia || Sunglasses - Dolce&Gabbana


Witajcie!

Dziś zabieram Was do Tourettes sur Loup - miasteczka słynącego z uprawy oraz przetworów z fiołków. Muszę przyznać, że mam na punkcie tych maleńkich kwiatów małą obsesję i zobaczyć miejsce, w którym to właśnie one królują było naprawdę cudownie. Urokliwe uliczki tworzą mały labirynt, w którym z uwagi na iście miniaturowy rozmiar miasteczka nie sposób się zgubić. Mimo, że nie był to sezon na kwitnięcie fiołka cały dzień bujałam we fiołkowych chmurach! Było nawet muzeum fiołka [sic?] ! :D 

...........................................................................................................................................

Hi there!

Today I'm taking you to Tourettes sur Loup - a village known from violettes and all their possible forms. I have to admit that I have a little obsession over those little flowers and to see the place, where they themselves are THE kings was really wonderful. Charming streets make up a little maze, in which due to the petit size of the city you can't possible get lost. Even though it was not the season for the violette to bloom all day long I was in some kind of violette clouds! There was even a museum of violette [sic?] ! :D