sobota, 16 sierpnia 2014

HARDCORE AT SEA PARTY LOOK - PRINTED DRESS & HOODIE + AIR MAX SNEAKERS


Dress - TK Maxx || Sneakers - Nike Air Classic BW || Hoodie - Bench || Bag - H&M


Cześć kochani ! 

Zgodnie z obietnicą dziś moja imprezowa wersja! Wierzcie lub nie zestawienie sukienki z air maxami na imprezie hardcore (wersja elektroniczna) to naprawdę nic dziwnego. Oto mój look z imprezy o nazwie Hardcore at Sea. 

Ciekawy print sukienki od razu przukuł moją uwagę w sklepie – nie sądziłam jednak, że zyskuje drugie życie w świetle UV! TK Maxx to naprawdę kopalnia unikatowych trendów! Do tego moje niezawodne, już ‘lekko’ wysłużone air maxy. Swoją drogą będę wdzięczna za wskazanie sklepu gdzie wciąż można kupić ten model (Nike Air Classic BW) w identycznej wersji kolorystycznej! Naprawdę ciężko będzie mi się z nimi rozstać kiedy nadejdzie TEN dzień – dzień odpadnięcia lub złamania podeszwy… Były ze mną absolutnie wszędzie..na imprezie, na spacerze z psem, na uczelni, w deszczu, błocie, upale..i zawsze jednakowo wygodne. Dodajmy do tego bluzę Bench z równie unikatowym printem co sukienka oraz maleńką torebeczkę H&M rozmiaru mniej więcej ‘chusteczki+telefon’ : ) 

Jak dla mnie wersja idealna – printy przykuwają wzrok, air maxy gwarantują komfort, bluza chroni przed ewentualnymi kaprysami pogody a torebka..no cóż ..na szalonej imprezie nie trzeba nic więcej!

Jaki jest wasz sprawdzony imprezowy look?

...........................................................................................................................................
Hello dears!

According to the promise here’s my party version! Believe me or not but combining a dress with air max shoes on a hardcore (electronic version) event is actually nothing suprising. This is my look from a party called Hardcore at Sea.

The interesting print of this dress has grabbed my attention immediately in the store – I only didn’t think it gets a second life in UV light! TK Maxx is a real mine for unique trends! In addition to that my everlasting, already a bit ‘worn out’ air maxes. Btw I will be thankful for indicating a shop where you can still purchase this model (Nike Air Classic BW) in an identical coloristic version! It will be really tuff for me to say goodbye to the when THE day comes – THE day when the sole will break… They were with me absolutely everywhere..on a party, on a walk with my dog, at the university, in rain, mud, heat..and always equally comfy. Let’s add Bench hoodie also with an as interesting print as the dress and a tiny lil H&M bag – I mean the size like ‘tissues+cellphone’ : )

To me that’s the perfect version – the prints grab attention, air max sneakers guarantee comfort, hoodie is there if ever the weather tries some tricks and the bag..well..what else you need anyway on a wild party?

And what is your party look?






piątek, 15 sierpnia 2014

LITTLE PINK DRESS & 3 VERSIONS - PARTY, CITY VISITING & ELEGANT EVENING


Base - >> little pink dress <<

Party - || 1 || 2 || 3 || 4 ||

City visiting - || 1 || 2 || 3 || 4 ||

Elegant evening - || 1 || 2 || 3 ||

Postanowiłam dziś stworzyć 3 wydania małej różowej na różne okazje. 

Zestaw pierwszy - party - to totalnie odjechana imprezowa wersja zestawiająca sukienkę z air maxami. Dziś może nic już w tym zaskakującego, ale uwierzcie mi jeszcze 2-3 lata temu wybierając podobny zestaw na imprezę musiałam się zmierzyć z naprawdę różnymi spojrzeniami. Do tego mała wygodna torebka, zawsze mocno wytuszowane rzęsy oraz okulary jeśli to festiwal. W kolejnym poście wersja live proponowanej tutaj - oczywiście z nico innymi elementami.

Zestaw drugi - city visiting - dla zawsze modnej turystki. Mega modne a wciąż wygodne buty tworzą ciekawe połączenie z pojemną torbą hippie. Do tego kapelusz i okulary chroniące przed słońcem. Wersja idealna nawet na dłuuugie zwiedzanie wielkiego miasta.

Ostatnia propozycja - elegant evening - to kompozycja typowo glamour w której gwiazdą jest ogromny naszyjnik. Z uwagi na "mocną" górę dodatki stonowane - czarne klasyczne szpilki oraz torebka nude. Elegancja w różowym wydaniu :)

..........................................................................................................................................

I've decided today to create 3 editions of a little pink dress for various occasions.

The first set - party - is a totally crazy party version setting a dress togather with air max shoes. Today it's maybe nothing shocking anymore, but believe me still 2-3 years ago having chosen a similar set for a party I had to face very different gazes. In addition a little comfy bag, always loads of mascara and sunglasses if it's a festival. In the next post I will show you the live version of the one proposed here - ofc with slightly different items.

The second set - city visiting - for a forever fashionable tourist. Mega trendy and still comfy shoes combine in an interesting way with a spacious hippie bag. In addition a hat and sunglasses protecting from the sun. Perfect version even for veeery long visiting of a big city.

Last proposition - elegant evening - is a typical glamour composition in which a real star is the huge necklace. Due to an "outstanding" top the accessories are quite soft - classic black heels and nude handbag. Elegance in pink edition :)

środa, 13 sierpnia 2014

WORLD'S CAPITAL OF LUXURY - MONACO - ZARA DRESS, KAZAR HANDBAG & ALDO SANDALS




Monako..ach od ilu już osób słyszałam do tej pory „koniecznie musisz zobaczyć to miejsce!”. Naprawdę?  Owszem, lubię zwiedzać ale światowa stolica luksusu jakoś nigdy nie stanowiła priorytetu na mojej liście miejsc ‘koniecznych do zobaczenia’.

W końcu jednak odwiedzając Riwierę francuską samochodem i mając do Monako raptem 30 km grzechem byłoby nie pojechać. W końcu ile mogę pozwolić mojemu Tacie czekać, aż jego córka przejdzie się słynnym ‘ tunelem Schumachera’ :) wiem, że używam tu niejako rodzinnego kodu – GP Monako było zawsze wielkim wydarzeniem w moim rodzinnym domu. Wraz z rodzicami zasiadaliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy ten emocjonujący wyścig. Chodziło o to by właśnie przejść tunelem, stanowiącym część trasy tego GP. To może dość niecodzienny ‘punk kulminacyjny’ wyprawy no ale każdy ma jakieś indywidualne cele i dzięki temu nie nudzimy się w tym świecie :).

Przed wyprawą czytaliśmy wiele opinii na temat tego jaką trasę obrać najlepiej by zobaczyć wszystko co niezbędne. Początkowy plan dwukrotnej zmiany parkingu legł w gruzach już ok. 4 km do celu podróży, kiedy dołączyliśmy do wielkiego korku który ciągnął się aż do centrum miasta. Wybraliśmy zatem pierwszy lepszy parking na którym nie widniał napis ‘full’. Po udanym lunchu zaczęliśmy zwiedzanie w wersji hardcore – Monako na piechotę od Pałacu Książęcego aż po Kasyno w 40 stopniowym upale.

Absolutnie oczarowana architekturą nie przestawałam robić zdjęć. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Pałacu Książęcego, następnie Katedra Monako oraz Muzeum Oceanograficzne. Kolejno port jachtowy i słynne Kasyno. Po tym przyszła pora na wizytę w moim ulubionym sklepie - Guess :) Stamtąd przeszliśmy do Ogrodu Japońskiego i na koniec wielki klucz wyprawy – tunel GP!

Przyznaję że w tak upalne dni nie w głowie mi tworzenie kosmicznych stylizacji, szczególnie mając świadomość ile jest do zobaczenia. Wybrałam więc niezawodną małą czarną. Pamiętacie pierwszego posta dotyczącego właśnie małej czarnej? >> TU <<  To jest właśnie TA sukienka którą mogę nazwać ‘moją ukochaną małą czarną’. Kupiona w Zarze jakies dwa sezony temu kiedy modele z siateczką nie były jeszcze tak popularne – dziś podobne można znaleźć w zasadzie w każdym sklepie. Do tego pojemna torba Kazar i wygodne sandałki Aldo na płaskim. Gotowa na stylowe zwiedzanie!

 


 


Dress - Zara || Handbag - Kazar || Sandals - Aldo || Sunglasses - Dolce & Gabbana


 
































MONACO PREVIEW


Hej! Chciałam podsycić trochę Waszą ciekawość stąd mały preview dzisiejszego posta z Monaco, który pojawi się dziś wieczorem! Przygotujcie się na dużo zdjęć :) A teraz może uda Wam się zgadnąć co założyłam na ten dzień?

Hi there! I just wanted to make You a lil impatient for the Monaco post that will show up this evening! Get ready for a lot of photos :) Now maybe You can guess what I was wearing that day?

sobota, 9 sierpnia 2014

AMAZING CANNES - GUESS JEANS, H&M TOP & KAZAR HANDBAG





Witajcie kochani!

Wracam do Was z ogromną porcją energii i inspiracji po niesamowitych wakacjach spędzonych na Lazurowym Wybrzeżu. Co za tym idzie szykuje się duża dawka zdjęć!  W nadchodzących postach postaram się przekazać Wam możliwie jak najwierniej piękno tego wyjątkowego zakątka świata.

Jako środek transportu wybraliśmy samochód. Rezygnując z szybkości osiągnięcia celu podróży zyskaliśmy możliwość swobodnego poruszania się po całym Wybrzeżu w zasadzie bez ograniczeń. Hotel także został wybrany bardzo strategicznie: miejscowość Antibes - w samym sercu riwiery, a jednak wciąż przyciąga korzystną ceną w porównaniu z popularnymi kurortami nieopodal. Cannes 15km, Nicea 15 km, Monako 30 km. Dystanse do pokonania z powodzeniem nawet autobusem.
Samo Antibes również jest bardzo przyjemne. Nieopodal siebie znajdują się zarówno piaszczysta jak i kamienista plaża, więc można wybierać cokolwiek się woli : ). Wieczorami miasto tętni życiem. Można i smacznie zjeść i dobrze się napić. Uliczki są bardzo wąskie zresztą jak w całej Francji, ale w Antibes było to szczególnie zauważalne. Znajduje się tu także Marineland. Nigdy nie byłam zwolennikiem oglądania zwierząt „w niewoli” a tym bardziej jak popisują się wyuczonymi sztuczkami przed publicznością. Uwierzyłam jednak w to miejsce po obejrzeniu paru filmów, jak zwierzęta w Marinelandzie są doglądane, że mają zapewnione swoje naturalne środowisko, a także się tam rozmnażają! To ostatnie sprawiło, że uwierzyłam, iż dobrze się tam czują, a Marineland stanowi doskonałą formę rozrywki nie tylko dla młodszych ale też starszych członków rodziny. Marineland stanowi w sumie jedynie część wielkiego kompeksu rozrywkowego w skład którego wchodzi także zoo, minigolf, Aquapark oraz park rozrywki. Jest więc prawdziwy wachlarz możliwości spędzania wolnego czasu, a rezerwując online bilety są tańsze. O wszystkim co dotyczy Marinelandu zorganizuję niebawem oddzielny post.
 
Dziś zaczniemy od Cannes. Nie bez powodu wybrałam taki początek. Spośród wszystkich luksusowych miejsc jakie miałam okazję zobaczyć w swoim życiu Cannes robi na mnie zdecydowanie największe wrażenie. Albo inaczej: gdyby było mnie stać to tutaj zapewne spędzałabym całe wakacje : ) Odczuwam tam po prostu porządek. Port usytuowany na boku, a „życie” toczy się wokół plaży. W odwrotnej kolejności jakoś to do mnie nie przemawia.. Zatem idąc od plaży kolejno: promenada,  piękna roślinność a potem pierwsza ulica wzdłuż której ciągną się sklepy najbardziej luksusowych marek tego świata. Kolejna równoległa ulica to, nazwijmy to, strefa przystępna dla klasy średniej :) A do tego w uliczkach prostopadłych można cos zjeść. Jak dla mnie projekt idealny. Nie zapominajmy także o Pałacu Festiwalowym oraz wręcz must-have wizyty w Cannes – zdjęciu na czerwonym dywanie!

Wieczór spędziliśmy na plaży oglądając pokaz sztucznych ogni. Nie, nie jakichś byle petard wystrzelonych w bezładzie. Pokaz pirotechniczny z prawdziwego zdarzenia. Kiedykolwiek w ciągu lata będziecie w Cannes gorąco polecam sprawdzić kiedy te pokazy się odbywają. Naprawdę niezapomniane widowisko a do tego..całkiem bezpłatnie!

Kolejny post : Monako! Śledźcie bloga uważnie!
 




Top – H&M || Jeans – Guess || Heels – Prima Moda || Handbag – Kazar || Jewellery - Apart